At, ja nie przebrnąłem przez "Pana Tadeusza" ani "Dziady". Litości, umierałem przy czytaniu tego. A z nie-lektur, odradzam np. "Piekło i szpadę" Feliksa W. Kresa. Książka kusi okładką, tematyką, nawet opisem z tyłu, ale generalnie nic ciekawego i szkoda na to kasy. A! Przy "Świecie Zofii" też wymiękłem. Ładne niektóre fragmenty, ale stopniowo powodowała że miałem ochotę się nią zatłuc na śmierć.
Obalił tu ktoś Antygonę? Jak wrażenia?
Antygona! Czytałam. Najfajniejszy moment, kiedy spoiler.
Ostrzeżenie słowne, spoilerów nie tolerujemy.
Olciak napisał(a):Antygona! Czytałam. Najfajniejszy moment, kiedy spoiler.
A żeby Cię tak zbanowali za spoilery ><
Antygona? Pierdoły, jak każdy starożytny dramat. W zasadzie każdy dramat to nudne pierdoły. Ale przynajmniej nierzadko są krótkie, więc łatwo jest je strawić XD.
A ja nigdy, zdecydowanie nigdy, nie wrócę do Johanatana Carolla (mogłam się walnąć w pisowni...)
I nie chodzi o to, że książka jest zła (czytałam zdaje się "Dziecko na niebie", ale mogę się mylić), tylko o to, jakie ja miałam stany lękowe po tej książce... X_o
A z lektur nie zmęczyłam tylko i wyłącznie "Cierpień młodego Wertera" :x
Błagam, nie wymawiaj tego tytułu na forum. Werter mnie przyprawia samą nazwą o depresję.
Werter zaczyna się i kończy jak "Wolfer", ba, ma tyle samo liter.
akhihihi.
i tylko 3 są inne

Na pierwszym (ostatnim?) miejscu jest u mnie Władca Pierścieni (pozdrawiam Panów z poprzedniej strony). Nie przetrawiłem również opowiadań o Wędrowyczu. A z lektur zdecydowanie najciężej szła Lalka z Chłopami.
Cytat:Na pierwszym (ostatnim?) miejscu jest u mnie Władca Pierścieni
Zmusiłem się do przeczytania trylogii wybierając ją sobie jako podstawę do opracowania tematu na maturę d; W sumie nie żałuję ale gdyby usunąć te wszystkie "idą idą, widza las, idą idą, widza góry, idą idą, widza rzekę, idą idą..." to można by zmieścić trzy tomy w jednym i cała opowieść jakoś by na tym nie straciła.
To co mnie najbardziej boli to to że mimo kilku prób nie udało mi się przebrnąć przez Solaris. Beskitu nie wiem czy istnieje ktoś komu się to lekko czytało.
No i mimo szczerych chęci nie przetrwałem "Delirium w Tharsys", Żwikiewicza choć bardzo chciałem.
(30-12-2009 13:52)kjn napisał(a): [ -> ]To co mnie najbardziej boli to to że mimo kilku prób nie udało mi się przebrnąć przez Solaris. Beskitu nie wiem czy istnieje ktoś komu się to lekko czytało.
Primo - bez kitu
Secundo - ja przeleciałem przez Solaris ;-)