Trwały? Fajny. Skoro Ci się podoba to ok

Sam kiedyś chciałem ale nie mam pomysłu na wzór z którego byłbym naprawdę zadowolony.
Co do kolczyków to kiedyś chciałem ucho przekłuć ale zbyt wielu facetów w koło se to zrobiło i odpuściłem.
Trwały, trwały, tam wygląda jak coś a'la henna, bo świeżutki

Ja dość długo ciupałam o tatuażu, dość długo szukałam wzoru, aż się zdecydowałam i raczej jestem usatysfakcjonowana.
Już zaczęłam poszukiwania na kolejny wzór, bo tak tatuaże wciągają tak samo jak piercing, jednak żelastwo mi już bardziej "przeszło".
Tatuaż całkiem ładny, choć trochę nieczytelny

.
Ja sama nie jestem specjalnie zakolczykowana (choć to się jeszcze z pewnością zmieni...), tatuażu też nie mam (co także się zmieni i nawet już mam wzór

) - wszystko dzięki mojej kochanej mamie, która dostaje palpitacji za każdym razem, kiedy wspominam o styczności igły z moją skórą =_=.
Tatuaż.. oj mówię że na świeżo! Wtedy, jak ktoś może nie wiedzieć, ta skóra mocno czarna jeszcze nie zeszła - teraz to jest już gładkie jak reszta ciała i nie ma wypukleń zniekształcających całość.
Skoro masz wzór, możesz się pochwalisz nim, co? ;>
Dla wyjaśnienia, róża jest z okładki płyty "violator" Depeche Mode, a napis z piosenki "too young" Michaela Jacksona. Także tatuaż jest dla mnie idealny pod każdym względem

yuli napisał(a):Tatuaż.. oj mówię że na świeżo! Wtedy, jak ktoś może nie wiedzieć, ta skóra mocno czarna jeszcze nie zeszła - teraz to jest już gładkie jak reszta ciała i nie ma wypukleń zniekształcających całość.
Skoro masz wzór, możesz się pochwalisz nim, co? ;>
Dla wyjaśnienia, róża jest z okładki płyty "violator" Depeche Mode, a napis z piosenki "too young" Michaela Jacksona. Także tatuaż jest dla mnie idealny pod każdym względem 
Tak, wiem, że na świeżo, ale z daleka bym nie odczytała napisu i tak.
http://img174.imageshack.us/img174/8278/logohz2.jpg
I nawet "jak mi przejdzie" (mania 30STM), to wzór i tak jest piękny, a maksyma "PROVEHITO IN ALTUM" w moim wypadku nie odnosi się tylko do zespołu, ale i do wielu innych "życiowych" sytuacji.
Chcę jeszcze tatuaż na nadgarstku, ale nie umiem się zdecydować na tekst. Musiałabym chyba z pleców zrobić sobie kartkę, żeby wszystkie maksymy które kocham pomieścić

.
Wiem jak to wygląda gdy jest nowe. Pamiętam jako koleżance obmywałem świeży tatuaż. Zaszła do mnie do domu i zapytała czy pomogę bo w domu go na razie pokazać nie chce. Nawet jakąś maść jej wyszperałem by się lepiej goił. Kiedyś zresztą pokazywałem jego fotki. Ogólnie fajna sprawa tylko trzeba to robić z głową by potem nie żałować.
Zrób jakąś aktualną fotkę by pokazać jak teraz wygląda

NRQ napisał(a):Wiem jak to wygląda gdy jest nowe. Pamiętam jako koleżance obmywałem świeży tatuaż. Zaszła do mnie do domu i zapytała czy pomogę bo w domu go na razie pokazać nie chce. Nawet jakąś maść jej wyszperałem by się lepiej goił. Kiedyś zresztą pokazywałem jego fotki. Ogólnie fajna sprawa tylko trzeba to robić z głową by potem nie żałować.
Zrób jakąś aktualną fotkę by pokazać jak teraz wygląda 
Mnie rozbawiła koleżanka - zrobiłą tatuaż, przyszła pokazać i mówi, że ją swędzi. "To się podrap". "Nie mogę, kazał mi to KLEPAĆ, jak będzie swędzieć". A potem się ciągle klepała xD.Mimo całej empatii do jej cierpienia nie mogłam się przestać śmiać xD.
Oj, ja też miałam kłopoty z niedrapaniem, bo momentami tak straszliwie swędziało, że po prostu nie szło. Jak skóra zaczęła schodzić, to jej jedynie pomogłam

W takim razie uaktualniam zdjęcie - 10 minut temu zrobione -
pyk. Jednak teraz dużo robi ułożenie ręki w kwestii czytelności napisu

Ja mam już swoje kolczyki - tradycyjne pojedyncze w uszach

i się okazało się, że mi ładnie

;
więcej dziurek raczej nie przewiduję, ponieważ preferuję kolczyki zwisające, a uchy i tak kryją się pod włosami

Obecnie 2 kolczyki dość grube na uszach, myślę cały czas o wydłużaniu ale nie mogę jakoś się do tego zabrać
poprawka, właśnie włożyłem 2 kolczyki w jedno ucho więc zaczynam proces rościągania
Nie podobają mi się kolczyki u facetów.
Mnie się ogólnie faceci nie podobają

I o to chodzi

Ale fakt że nie każdemu to pasuje.
Kolczyki u facetów są fajne, tylko nie w uszach

. Natomiast "rytualne koła" (XD) nigdy mi sięnie podobały, u żadnej płci, i uważam, że są bardziej nierozważnym działaniem, niż tatuaż - jego da się chociaż zakryć, natomiast kiedy rozciągniesz sobie skórę, w przyszłości pomoże Ci już tylko operacja...
A ja jestem Ciekawa efektu, bo jakoś sobie Narsilla z takim cudem nie wyobrażam
