UntitledComics! Forum

Pełna wersja: Miłość ^^
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
... i pokój i muzyka taaaaa :P A poważnie to dość ciekawy temat jak już zauważyłem brak go na forum. Czym jest? Dla Was osobiście i ogólnie?
Gdyby ktoś nie chciał, lub nie mógł z jakichś powodów osobiście odnieść przedstawię pewną teorię z Uczty Platona. Otóż jaki jest Eros, miłość, akt miłowania? Czyżby piękny i dobry? A może właśnie nie, boć dążenie do czegoś, ku czemuś to podążanie za tyn czego komu brak, tak więc Erosowi brak dobra i piękna. Samemu zaś nie będąc ni pięknym i dobrym, ni to śmiertelnym, czy nieśmiertelnym jest po środku między bogami, a ludźmi, mędrcem i głupcem, jest pośrednikiem, ustawicznym ruchem za pięknem i dobrem, nie zaś samym celem. Pomylić zaś cel z aktem to jak uznać za gwiazdy niebo odbite od powierzchni stawu. Co ciekawe klasyczna koncepcja miłości obejmowała także pociąg do wiedzy, umiejętności, w szczególności tworzenia w dziedzinach sztuki. Interesujący jest fakt, iż słówko gnosis z greki tłumaczone jako wiedza, znaczyło równolegle 'akt seksualny' co daje ciekawe światło na antyczny obraz świata ;)
Z tego wynika, że starożytni byli naprawdę... Mądrzy. ;)

Z tego, co da się zauwżyć, niektórzy miłość utożsamiają z zauroczeniem, przyzwyczajeniem lub uzależnieniem. Oczywiście można jednocześnie kochać i np. być zauroczonym, jednak musi to 'kochanie' występować, żeby uczucie nazwać miłością.
Dla mnie osobiście miłość to pewna naiwność, ale to ten jej rodzaj, który nie jest ani do końca pozytywny, ani negatywny. Takie posiadanie nadziei, która unosi jednocześnie sprawiając że czasami chcemy zniknąć. Dlatego potrzeba tu zdrowej równowagi, a to okropnie trudne.
Za miłość nie uważam ustawianie na gg imienia wybranka/wybranki, po którym występuje milion serduszek czy buziaczków. Miłość, to też nie milion esemesów dziennie do jednej osoby, podczas, gdy potrzebują nas przyjaciele lub ktoś z rodziny [to wtedy jest uzależnienie].
Miłość to też nie stawanie na środku chodnika - najlepiej jak najbardziej zatłoczonym - aby zrobić szaloną manifestację uczuć.
Miłość, to poezja, coś odrębnego od cielesnej zachłanności, coś bardziej
w stronę sacrum niż profanum.
Miłość to dążenie do jednego celu z daną osobą [lub danymi osobami, whatever] i wzajemna pomoc w osiąganiu go.
Aha, i jeśli kogoś prawdziwie kochamy, to nie boimy się mu w rozsądny sposób przekazać, że robi coś nie tak, jak powinien. Przecież mamy na celu jego dobro. I odwrotnie, jeśli ta osoba kocha nas, to nie odejdzie od nas. Może to trochę zaboli, ale ostatecznie taka osoba nam podziękuje.
Jak dla mnie miłość to bardzo dziwne uczucie. Powiedziałbym, ze nawet trochę wbrew naturze. Jest to jednak uczucie piękne i chyba jedno z najlepszych jakich możemy doświadczyć w życiu. Poza tym nie uważam, że kochać można tylko jedną osobę jednocześnie. Wiadomo, że istnieje wiele różnych rodzajów owego uczucia. Przyjaźń jest jednym z nich i dlatego nie powinno się ograniczyć do minimum przyjaciół tylko dlatego, ze posiadamy tą drugą połówkę. O wszystko trza dbać.
(24-10-2009 11:46)Stampede napisał(a): [ -> ]Może to trochę zaboli, ale ostatecznie taka osoba nam podziękuje.

W moim przypadku było tak 2 razy. Dziś się przyjaźnię z nimi bardzo mocno i często gdy mamy okazję się gdzieś spotkać najczęściej to robimy. Jest to miłe i to można nazwać prawdziwą miłością/przyjaźnią. Trwa na przekór wszystkiemu. Czasami tylko lekko się zmienią jej "cele".
Przekierowanie