(29-08-2008 12:12)Stotka napisał(a): [ -> ]wymagania - na pewno beda kosmiczne, bez wzgledu na to, czy gra bedzie brzydka czy sliczna jak kucyk ponny
To zależy. EA ma dobrych programistów (tudzież wyzyskiwanych klepaczy, jak to pokazała afera

) i na pewno zbiją wymagania. Otwarty śiwat != kosmiczne wymagania sprzętowe. W takim WoW'ie ekrany ładowania są tylko przy zmianie kontynentu lub wchodzeniu do instancji (ale tego już wymaga mechanika gry) a wymagań kosmicznych nie ma (jedynie wymaga sporo ramu, gdy jest zbyt dużo modeli na ekranie).
Dokładnie. Zresztą jak gry pokroju Company of Heroes chodzą elegancko, gdzie są eksplozje, mnóstwo jednostek itd. to Simsy nie będą żadnym problemem. Swoją drogą EA robi wszystko dla mas, więc muszą zgarnąć jak największą rzeszę klientów.
Bo umysły Amerykanów nie są na tyle plastyczne, żeby mogli sobie wyobrazić, że ktoś potrafi korzystać z kompa, który nie spełnia wymagań The Sims 2

.
A prawda jest taka, że nowe technologie są po to, żeby z nich korzystać, nowe wersje wszystkiego opierają się na tych nowych technologiach i to się nazywa ROZWOJEM GOSPODARCZYM.
Stać Cię na nową kartę gfx co pół roku? No, mnie też nie, dlatego kupuję konsolę.
Bez przesadyzmu, gospodarka aż tak nie gna

. Ale trzeba przyznać, ze to trochę chore - narzekać na to, że powstają coraz to lepsze rzeczy. W dupach się ludziom od dobrobytu poprzewracało, czy co? o.O
Struś, ale WoW ma specyficzny silnik który doczytuje "w locie" obiekty itp. a, że gra nie ma obiektów o mega rozdzielczości ani modeli stworzonych z miliona polygonów więc mogli sobie na taką technologię pozwolić.
Simsy to już wyższa technologia.
Adalia, jest na co narzekać.
Kupujesz kompa wartego 6k a po roku jest warty 2k. No co jest?

(29-08-2008 18:53)Wolfer napisał(a): [ -> ]Adalia, jest na co narzekać.
Kupujesz kompa wartego 6k a po roku jest warty 2k. No co jest? 
Pierwsza linia argumentacji: a "Twoje" zarobki stoją w miejscu, hm?
Druga linia argumentacji: ten komp traci na wartości, ale za to pojawia się inna, lepsza technologia, z której pewnie w przyszłości będziesz korzystał. Małpy, jak schodziły z drzew, to nie miały takich wątpliwości, wiesz?

MOJE zarobki stoją w miejscu.

No dzięki za info, a ja dodam, że przemysł elektroniczny jest najszybciej się zmieniającym.
Wniosłem coś nowego? Nie bardzo

Chodziło mi o to, że mój komputer mimo, że jest dalej bardzo szybki i wszystko na nim rusza bez problemu (i bez Viśty) to staniał sporo w bardzo krótkim czasie.
Dobrze, że wszystko inne też tanieje to będę mógł kupić za rok, dwa laptopa na moje wymagania za grosze.
No toż napisałam "Twoje" w cudzysłowie.
No i co z tego, że Twój komputer staniał, skoro nie zamierzasz go sprzedać, bo jest dobry? Gdyby staniał I stał się bezużyteczny, wtedy moglibyśmy mówić o ułomnościach rozwoju gospodarczego

.
A tak w ogóle, to nic nie tanieje, bo - mimo walki Tesco

- mamy globalną inflację

.
Znowu offtop. Co się ze mną ostatnio dzieje?