04-07-2008, 22:26
Hm, jestem ciekaw Waszych opinii w tym temacie. Ostatnio jakoś sporo o tym czytałem, trafiłem na dużo wypowiedzi na ten temat, rozmawiałem z paroma osobami i szczerze mówiąc to jestem przerażony tym co się dzieje wokół.
Opinie, że zdrada to normalna rzecz, że trzeba zdradzać przy nadarzającej się okazji. Że ogólnie nie istnieje już takie coś jak uczucia, bo większości chodzi i tak o seks na dłuższą metę.
I że ogólnie, cały ten obecny świat uczuciowo jakoś kuleje. A może nawet nie uczuciowo, ale pod względem moralności.
Chociaż najbardziej mnie rozwala pogląda, że jak komuś się spodoba jakiś facet/dziewczyna, który/a ma partnera, to trzeba to olać i od razu się wpieprzać w związek. Dla mnie to nie do pomyślenia.
A przy okazji jeszcze jedna obserwacja ostatnio. Mówi się, że faceci to świnie, ale okazuje się, że kobiety są często niewiele lepsze.
(Ale ogólnie ja chyba do obecnego świata nie pasuje. Powinienem urodzić się w epoce romantyzmu.
)
(wybaczcie trudno zrozumiały zlepek słów, jakoś nie nadaję się dzisiaj do pisania. Zresztą topic wykracza trochę poza temat zdrady, zahacza o moralność też. A mi coś słabo idzie wysłowienie się chwilowo, liczę na to, że się dyskusja rozkręci, łatwiej będzie
")
Opinie, że zdrada to normalna rzecz, że trzeba zdradzać przy nadarzającej się okazji. Że ogólnie nie istnieje już takie coś jak uczucia, bo większości chodzi i tak o seks na dłuższą metę.
I że ogólnie, cały ten obecny świat uczuciowo jakoś kuleje. A może nawet nie uczuciowo, ale pod względem moralności.
Chociaż najbardziej mnie rozwala pogląda, że jak komuś się spodoba jakiś facet/dziewczyna, który/a ma partnera, to trzeba to olać i od razu się wpieprzać w związek. Dla mnie to nie do pomyślenia.
A przy okazji jeszcze jedna obserwacja ostatnio. Mówi się, że faceci to świnie, ale okazuje się, że kobiety są często niewiele lepsze.
(Ale ogólnie ja chyba do obecnego świata nie pasuje. Powinienem urodzić się w epoce romantyzmu.
)(wybaczcie trudno zrozumiały zlepek słów, jakoś nie nadaję się dzisiaj do pisania. Zresztą topic wykracza trochę poza temat zdrady, zahacza o moralność też. A mi coś słabo idzie wysłowienie się chwilowo, liczę na to, że się dyskusja rozkręci, łatwiej będzie
")
Nie "faceci to świnie", a "niektórzy faceci to świnie", nie "kobiety nie są lepsze" tylko "niektóre kobiety im nie ustępują". No i jeszcze może "cały świat". Nie cały. Połówka albo zero siedem 
