UntitledComics! Forum

Pełna wersja: Szczerość
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ot po prostu - szczerość. Czy warto być szczerym ? Teoretycznie w dzisiejszych czasach ludzie szczerzy tracą czyż nie ? Okłamywanie innych dla zysku jest wam obce czy to chleb powszedni w waszym życiu ? Czy cenicie szczerość ? Nawet taką do bólu ? Czy sami jesteście szczerzy ? Jak bardzo ? Czy mówicie o innych za plecami czy preferujecie mówić wprost ? Czy uważacie, że prawda boli ? Czy szczerość innych kiedyś was zraniła ? Jeśli tak jak sądzicie czemu tak się stało ? Mimo wszystko wolicie jak ludzie są szczerzy ? Czy jak kłamią ? No chyba starczy tych pytań pomocniczych, no nie ? ;)
P.S. Proszę o bycie szczerym w swoich wypowiedziach ^_^
Pierwsze co się nasuwa to oczywiście stwierdzenie że lepiej gdy ktoś wali nam prawdę w twarz. Jest jedno ale. Można powiedzieć coś szczerze starając się nie urazić odbiorcy a można mu zwyczajnie nawrzucać i oblać go wiadrem żółci. Zasadniczo przekaz bywa taki sam a reakcja skrajnie inna. Chcąc kogoś skrytykować warto dobierać słowa ostrożnie. Nie koniecznie po to by się na nas nie obraził lecz po to by ta krytyka do niego dotarła. Trudniej wyprzeć się gdy czyjaś argumentacja jest stonowana i logiczna a właśnie wyparcie często bywa pierwszą reakcja na krytykę.
Z drugiej strony warto uczyć się reagować na słowa innych konstruktywnie. To znaczy gdy ktoś wytyka nam błędy, nie odwracać się do niego tyłkiem a dopytać tą osobę i innych o te wady i przemyśleć ewentualną walkę z nimi. Nie potakiwać ale szczerze i dokładnie przemyśleć.

To jest w skrócie taki ideał do którego w tej kwestii dążę i uważam że gdyby wszyscy tak robili to świat uniknął by wielu zbędnych stresów i spięć.
Owszem, jestem szczera. Albo jestem szczera, albo nie mówię nic; nie widzę powodu, żeby kłamać. I tak się wyda, a argument "mogłabym tym kogoś skrzywdzić" mnie nie boli... Owszem, "obgaduję" ludzi, z tym, że oni zazwyczaj o tym wiedzą. Jeśli gadam coś na znajomych, to zwykle potem ich informuję (XD), jeśli mówię o tych, których nie darzę zbytnią sympatią - oni i tak wiedzą, co o nich myślę.
Szczerość innych rani tylko tych, którzy mają przed nią opory. Bądź, jeśli podano ją w zły sposób.
Adalia napisał(a):Szczerość innych rani tylko tych, którzy mają przed nią opory. Bądź, jeśli podano ją w zły sposób.
Zgodzę się całkowicie. Po stronie nadawcy leży troska by unikać tego drugiego i warto o tym pamiętać.
Jak to jest z przyjmowaniem krytyki czy uwag?

Potraficie uznać rację komuś, kto poszuł się przez Was potraktowany niewporzadku i mówi Wam o tym?
Czy może każda taka uwaga Was drażni, zaczynacie się bronić i atakujecie w drugą stronę?

Jak to jest z tym przyjmowaniem szczerości?
Wiesz, naturalną reakcją każdego człowieka na atak jest obrona, to w miarę logiczne, ale jest sposób, żeby to obejść, mówiąc "nie podoba MI się to co robisz" zamiast "to co (TY) robisz jest złe, do kitu etc.", to bardziej kwestia ekspresji, chociaż znaczenie mają też nasze stosunki z osobą, inaczej przyjmujemy krytykę kogoś bliskiego, inaczej kogoś obcego albo kogoś za kim nie przepadamy.
Temat mnie się nasunął, gdyż ostatnio na własnej skórze przekonałem się, iż szczerość ma swoje granice. Nie każdy może wszystko przyjąć, dać sobie z tym radę i przełknąć coś gładko. Nawet, gdy umawiał się z Wami na 'bezgraniczną' szczerość. Trzeba po prostu wiedzieć: co i do kogo. Może niestety?...
Przekierowanie